Waterfall powrócił zza grobu! Seniorzy potrzebni od zaraz!
Tak mógłby brzmieć clickbait’owy nagłówek na poczytny portal w czerwcu 2026.
Przedstawiam: agile’owy waterfall
Na studiach (lata 2000-2005) poznałem UML, teorię planowania, szacowania i zarządzania projektami oraz RUP – Rational Unified Process.
Na tych samych studiach poznałem też Agile manifesto, eXtreme Programming (XP) oraz Scrum. Dwa totalnie różne światy – jeden odchodzący, a drugi – kuszący, wschodząca gwiazda.
W 2010-2015 waterfall zmiarzał do grobu i stał się słowem zakazanym. Nastała era Agile – Scrum, Kanban, Scrumban, SAFe.
Fast forward, rok 2026 spec driven development (SDD) z wykorzystaniem AI jest new kid on the block – niby nowy, ale jednak wydaje się znajomy.
Senior który pracował w waterfall ma przewagę — pisanie specyfikacji przed implementacją było dla niego normą. Dla kogoś kto całą karierę spędził w Agile, to nowa i niekomfortowa umiejętność.
Zasady SDD są takie same jak w waterfall: specyfikacja a potem implementacja. Specyfikacja to zebrane i opisane wymagania oraz projekt system: architektura, API, docelowy deployment, itd. Następnie zmapuj specyfikację na listę zadań i podziel ją na mniejsze etapy do implementacji. Lista ta będzie wejście dla agentów AI, którzy będą implementować.
A co jeśli zastosujemy agile do waterfall?
W erze waterfall, implementacja i weryfikacja zabierała około 50% całkowitego czasu projektu. Błąd na etapie zbierania wymagań kosztował wielokrotnie więcej na etapie implementacji, która następnie wymagała ponownej weryfikacji.
AI znacząco skraca implementację i testowanie. Zaoszczędzony czas możemy przeznaczyć na przygotowanie lepszej specyfikacji. Alternatywnie możemy iterować zmieniając specyfikację, bo implementacja i testowanie zrobi się sama.
O ile przyśpieszymy dostarczanie projektów stosując agile’owy waterfall w formie spec driven development? Dzisiaj ciężko powiedzieć, bo nie zakończyliśmy procesu nauki. Pewne jest, że doświadczeni specjaliści sprzed czasów agile mogą być bardziej potrzebni niż wcześniej, bo ich doświadczenia z ery waterfall pozwolą skrócić proces nauki całych organizacji.
Nie robiłem w waterfall? Co teraz?
Według mnie warto sięgnąć do historii i poczytać o waterfall z jego typowymi problemami. Można zacząć od książki, klasyka z ery przed agile: „The Mythical Man-Month” — Fred Brooks.
Alternatywnie zapytaj AI by zrobił Ci krótki wykład historii software engineering – przykładowy prompt pod artykułem.
Agile’owy waterfall is a new king 🙂
Prompt:
Jestem programistą, który nigdy nie pracował z projektami typu waterfall. Chciałbym poznać rys historyczny, największe problemy tego podejścia oraz jakie problemy rozwiązywały kolejne innowacje jak: Scrum, Kanban, continuous integration, story points, etc.
Potrzebuję tych informacji by mieć właściwy punkt odniesienia do spec driven development.
Odpowiedz zwięźle, max 500 słów.
